niedziela, 6 listopada 2011

Działalność szkoleniowa, latanie wyczynowe, sprawy organizacyjne...

Znaczącym dla lotnictwa sportowego stał się fakt powołania w dniu 10.04.1947 organizacji pod nazwą Liga Lotnicza. Miała ona w jakiś sposób kontynuować tradycje przedwojennej LOPP. Przywiązane terytorialnie do obszaru poszczególnych województw były jej oddziały. Pierwszym społecznym prezesem Oddziału wojewódzkiego LL w Krakowie został  wojewoda krakowski  K. Pasenkiewicz. Zaś dyrektorem Krakowskiego Oddziału LL, Ludwik Nazarkiewicz działacz i były wiceprezes  Aeroklubu Krakowskiego. Jak na razie Liga Lotnicza zajmowała  się  propagandą lotniczą, organizowala wystawy i pokazy lotnicze, prowadziła  szkolenia modelarskie. W działalność  szkoleniową Aeroklubu i Ośrodka Ćwiczebnego Szybownictwa czyli Sekcji Lotniczej nie ingerowała. Dopiero w roku 1950, kiedy rok wcześniej zakończyła swoją działalność Sekcja Lotnicza a Ośrodek Ćwiczebny Szybownictwa znalazł się w Aeroklubie Krakowskim jako jego sekcja szybowcowa  Lidze Lotniczej podporządkowane zostały  wszystkie Aerokluby regionalne i całe sportowe szkolenie lotnicze w Polsce.

W maju 1947 rozpoczęło się  się na Balicach wielkie latanie. Latali  piloci Sekcji w Ośrodku Ćwiczebnym Szybownictwa. Zaczął latać Aeroklub Krakowski czyli jego sekcja samolotowa. Szefem szkolenia, treningu samolotowego został instruktor Marian Kubicki. Instruktorami społecznymi byli Jan Jasiński, Michał Korski oraz Aleksander Rudkowski. Jak na razie Aeroklub trenował 2 dni w tygodniu i jego działalność nie kolidowala  z lataniem szybowcowym. Do obsługi technicznej swoich samolotów Aeroklub zaangażował dorywczo mechanika lotniczego Józefa Wołosewicza. Jako sąsiedzi w hangarze nawiązujemy z nim przyjacielskie kontakty tak  Waldek Pabian jak i ja, tym bardziej, że mamy z panem Józefem wspólnego znajomego. Jest nim mój rodzinnie bliski podoficer zawodowy mechanik lotniczy z 121 eskadry 2 Pułku Lotniczego. Józef Wołosewicz, także podoficer personelu technicznego Eskadry Treningowej tego pułku, wojnę przeżył w Anglii służąc w lotnictwie polskim. W roku 1946 powrócił do Krakowa i rok później objął pracę w Aeroklubie Krakowskim.

Przy klubowym Po-2 na Balicach od lewej A. Wiejak, J. Wołosewicz, W. Pabian.

W Sekcji do naszego Po-2 montujemy zaczep do holowania szybowców. Jest problem z pilotem mającym uprawnienia do holowania szybowców. Julek Bojanowski przyjmuje na pewien czas do pracy czyli holowania szybowców w Ośrodku pilota Aleksandra Wąsowicza. Odbywają się pierwsze hole szybowców za samolotem. Po pewnym czasie na zorganizowanych w CSPiM  kursach piloci Aeroklubu Krakowskiego uzyskują uprawnienia do holowania szybowców i lądowania w terenach przygodnych, czyli mogą zabierać lotem szybowce, które na przelotach lądują poza lotniskami. Najczęściej pilotem holującym w Ośrodku jest Michał Korski. Zainteresowanie naszym  Po-2 jest dosyć duże. Nie mamy problemu z utrzymaniem w czystości samolotu po lotach. Latający także za wyciągarką szybownicy chętnie  pomagają we wszystkich pracach pomocniczych.

„Oblężenie” naszego samolotu przez szybowników, z przodu R. Włosiński.

Zaczęło się na serio latanie wyczynowe. Wyciągarka służyła do szkolenia i treningu. Korzystając z holu  za samolotem  piloci latający wyczynowo mają dużo większe  możliwości szybkiego nawiązania kontaktu z termiką i odejścia od lotniska. Jest już odnotowanych sporo przelotów na odległości znacznie przekraczające wymagane warunkami kat.”D” 50 km. Jeżeli  są tylko sprzyjające warunki termiczne  to na lotnisku na pewno można spotkać Adama Zientka, Borysa Puzeja, Jana Jasińskiego Julka Bojanowskiego, który zresztą z racji swoich obowiązków kierownika Ośrodka jest najczęściej na Balicach. Ma to szczęście, że wszelkie sprawy służbowe związane z załatwianiem ich w Oddziale Lotnictwa Cywilnego może uzgodnić z inspektorem Podolskim wprost na Balicach. Inspektor Podolski mieszka bowiem w wynajmowanych od Uniwersytetu Jagiellońskiego pomieszczeniach dawnego pałacu w Balicach, który to pałac był przed wojną rezydencją rodu Radziwiłłów. Z uwagi na zwiększające się zadania szkoleniowe, jakie Ośrodek będzie musiał wziąć na siebie, planowana jest jego rozbudowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz